<title_newspaper="Przekrj"> 
<title_article="Nad morzem"> 
<author_1=Marian Prominski>
<author_2=>
<language=pl> 
<style=press>
<year="1953">
<month="9">
<date=1953-09-27>
<period=w> 
<status=1_obieg>
<support=paper>
Z Kasi zetkn si dopiero po godzinie. ledzi j jaki czas, a potem wystpi krok od stou naprzeciw, kiedy wracaa po tacu z Elliasem i skoni si byskawicznie wyprzedzajc wszystkich, ktrzy jego zdaniem tumnie na ni czekali. Wanie zabrzmia obiecujcy akord w orkiestrze... W okamgnieniu jednak poaowa na darmo straconej okazji. Kasia dmuchna przed siebie i kocami palcw uniosa sukienk na piersiach, wskazujc tym, jak bardzo jest zmczona.  Za to wody bym si napia, ale natychmiast!
Znaczyo to, e nie chce czeka, a butelk podadz do stou. Na szczcie Niccopolos gdzie znikn i Kari-Mi wzi Kasi za rk i przeprowadzi przez tum do bufetu. Dotknicie jej ciepej doni, ktra gia mu si w ucisku, kiedy holowa dziewczyn zakosami  natchno go wiar w siebie i wielk przedsibiorczoci. Bardzo podnosi gos przy kontuarze, eby ich zaraz obsuono, rzucajc rwnoczenie w bok bojaliwe spojrzenia, czy Kasia si nie zniecierpliwi. Ich rce znowu spotkay si na zimnym metalu, ktrym bufet by obity, ale ona prdko cofna swoj i wycigna po pienicy si napj. Wypia apczywie i umiechna si.
 Dzikuj.
Byo to jedno z najmilszych podzikowa, jakie kiedykolwiek usysza. Potem jednak nie znajdowa porcznego tematu do rozmowy. Przepychajc si z powrotem do stou zapyta wprost, z wyranie uoonym imaginacyjnym dialogiem:  O ktrej wychodzi pani na pla?
 To zaley...
 A jutro?
 Jutro chyba nie wczenie. Ktra to godzina? Po dwunastej! A nasz pocig, na mio bosk?!
 Zostajemy  uspokoi j  Majka zosta przegosowany. Wracamy piechot i moemy bawi si do rana.
 Ach tak. A kto mnie bdzie nis?
 Ja!
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language>
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>
